19:56 | 9 września 2017
Uroda

Pora na kolejny wpis z serii „kosmetyczni ulubieńcy” , moja lista znowu powiększyła się o nowe pozycje. Wiecie już, ponieważ nie raz, Wam o tym wspominałam, że gdy jakiś produkt mi spasuje to potrafię go używać latami. Dlatego podczas wakacji moja kosmetyczka nie zmieniła się szczególnie, ale pojawiło się w niej kilka pozycji którymi muszę się z Wami podzielić.

Mam nadzieję, że post przypadnie Wam po raz kolejny do gustu i myślę, że ten temat regularnie będzie pojawiał się na blogu!

Odkrycie lata

NIVEA – jedwabisty mus do ciała

Urzeka od pierwszego wejrzenia, już samo opakowanie sprawia, że mamy pewność, iż w buteleczce zamknięto coś niezwykłego. Limitowana edycja jedwabistych musów do mycia ciała NIVEA Care Shower Silk mousse o cudownym zapachu rabarbaru i malin lub świeżych cytrusów sprawia, że wieczorna czy poranna pielęgnacja będzie wyjątkowa, a zapach lata będzie Wam towarzyszył przez kolejne miesiące. Dzięki ekstraktom z naturalnego jedwabiu, pozostawia skórę miękką i gładką, a konsystencja sprawia, że mus wystarcza na dwa razy dłużej niż klasyczny kosmetyk. Na stronie Nivea znajdziecie pozostałe, cenne informacje. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji go wypróbować, koniecznie zróbcie sobie zapasy, ponieważ jest to edycja limitowana.

 

Niezastąpiony od lat 

Podkład Estee Lautder Double Wear

Dobór odpowiedniego podkładu to naprawdę trudna rzecz, moja skóra jest problematyczna- rozszerzone pory, delikatne przebarwienia. Długo szukałam podkładu, który nie tylko ukryłby wszystkie niedoskonałości ale tez ładnie wyglądał na twarzy przez cały dzień i wreszcie odkryłam Estee Lauder Double Wear, to po prostu genialny produkt!!! Kryje wszystko a przy tym nie czuje że mam go na sobie, gama kolorystyczna jest obszerna więc nie ma problemu z doborem koloru latem i zimą. Czasami skuszę na inny, wracam np. do Loreal True Match czy Nars, ale wciąż idealnym pozostaje właśnie Estee Lauder.

 

Zapach, pora na małą zmianę…

Good Girl marki Carolina Herrera

Perfumy zmieniam rzadko, naprawdę zapachy, które miałam mogę policzyć na palcach jednej ręki. Zapach to dla mnie tak osobista rzecz, że ciężko mi go zmieniać, czasami gdy mam na sobie np. jakiś tester czy obcy zapach nie czuję się do końca jak ja. Dlatego jeśli postanawiam go już zmienić to znaczy, że naprawdę musiał zrobić na mnie wrażenie. Nie ukrywam, że flakon nie do końca wzbudza we mnie kuszące wow, ale sam zapach już zdecydowanie. Nie wiem czy zostanie ze mną na zawsze, ale z pewnością tej jesieni będę pachnieć właśnie nim.

Pielęgnacja włosów

Davines OI OIL

To już trzecia buteleczka tego cuda, niesamowity zapach oraz miękkość włosów, nie wiem czy kiedyś go zmienię 🙂

Olejek Davines OI Oil wpływa pozytywnie na każdy rodzaj włosów. Stosowany regularnie ułatwia szczotkowanie, ujarzmia nawet najbardziej niesforne kosmyki, jest pomocny w modelowaniu fryzury. Wokół włosów tworzy ochronną warstwę. W ten sposób pasemka są zabezpieczone przed szkodliwymi czynnikami pochodzącymi ze środowiska zewnętrznego (zanieczyszczeniami, wolnymi rodnikami, promieniowaniem UV), gorącą temperaturą i wysuszającymi składnikami niektórych produktów. Olejek do włosów Davines OI Oil ma właściwości przeciwutleniające i antyrodnikowe. Skraca czas suszenia i prostowania. Pielęgnuje końcówki zapobiegając rozdwajaniu się, wygładza i nabłyszcza.

 

Pielęgnacja buzi krok po kroku

System pielęgnacji klinik 3 kroki

Środków do pielęgnacji tłustej cery miałam co najmniej milion. W zasazdie moje cera jest mieszana, co oznacza, że potrzebuje porządnego nawilżeia, a z drugiej strony musi uporać się z nadprodukcją sebum. Clinique, zaskoczył mnie bardzo, bardzo pozytywnie nie jest inwazyjny i wysuszający, wręcz przeciwnie, delikatnie myje, bez efektu wysuszenia, świetnie radzi sobie z nadprodukcją sebum. Krem o konsystencji żelu niesamowicie nawilża i zostawia buzię niczym pupcia niemowlaka. Ten zestaw zostanie ze mną z pewnością na dłużej.

Dodatkowo świetne serum Clinique po oczy oraz na twarz. Bardzo ładnie się wchłania, nawilża i świetnie napina skórę.

Clinique Polska

 

 

 

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *