Teneryfa na własną rękę

Po raz kolejny zabieram Was w podróż na Teneryfę. Będzie to mój czwarty pobyt na tej wyspie, tym razem w innych realiach, ale przekonajmy się jaka obecnie sytuacja panuje na miejscu. Czy Teneryfa to dobry pomysł na urlop, a może dobre miejsce do życia i pozostania na stałe? Wyruszamy na ponad 2 tygodnie, plan jest taki, pracujemy, odpoczywamy, zwiedzamy i próbujemy żyć jak miejscowi. W tym wpisie znajdziecie odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytanie, czyli wszystko co jest związane z podróżą w tym bardzo dziwnym czasie. Nie mniej ŻYĆ trzeba, a ja Was do tego gorąco namawiam.

W moich poprzednich postach, które podlegają ciągłej aktualizacji znajdziecie natomiast informacje o najfajniejszych, najciekawszych (moim zdaniem) miejscach na Teneryfie. Listę wciąż uzupełniam, dodając nowe miejsca.

Na jednej z dzikich plaż, przeczytacie o niej tu

Jakie linie lotnicze obecnie latają na Teneryfę?

Aktualnie na wyspę, bezpośrednio polecicie liniami Wizzair z Warszawy, a od końca marca wraca połączenie Katowice – Teneryfa. Możecie wybrać również linie Rynair, tu dostępne są aktualnie loty z Warszawy, a od maja również z Wrocławia. Ceny są bardzo różne, warto monitorować je na bieżąco.

Czy potrzebne są testy na Covid?

Obecnie chcąc lecieć na Teneryfę czy też inne Wyspy Kanaryjskie musisz przedstawić negatywny wynik na SARS-CoV2. Test musi być ważny na 72h przed terminem wyjazdu. Dla przykładu, mając lot w niedzielę, badanie robiliśmy w piątek rano, wynik przyszedł na maila w godzinach wieczornych. Test nie należy do przyjemnych, ale nie jest bolesny. Zaświadczenie musi być w języku angielskim bądź hiszpańskim w formie papierowej bądź elektronicznej. Test sprawdzany jest podczas odprawy bagażowej oraz podczas wsiadania do samolotu. Trzeba pobrać również aplikacje SpTH, wypełnić formularz odnośnie stanu zdrowia, pobytu oraz informacje odnośnie lotu. Następnie otrzymacie kod QR, który trzeba okazać na lotnisku po wylądowaniu.

Obecnie uznawane są wynik testów typu:

  1. PCR (RT-PCR),
  2. TMA (ang. Transcription Mediated Amplification),
  3. RT-LAMP (ang. Reverse Transcriptase Loop-Mediated Isothermal Amplification).

W drodze powrotnej natomiast testy wykonacie TU – na tej stronie wszystkie przydatne informacje.

Jak obecnie wygląda życie i obostrzenia na Teneryfie

Obecnie sytuacja na wyspie jest bardzo spokojna i dobra, dlatego bardzo polecam Wam podróż na Teneryfę żeby złapać oddech, sporo słońca, spokojnie wypić kawkę w kawiarni, pójść na plażę, poćwiczyć, a wieczorem udać się na kolacje na jakiejś uroczej knajpki. Myślę sobię, że w obecnej sytuacji jest to naprawdę bardzo dobre miejsce na życie. Wyspa jest otwarta, restauracje, galerie, sklepiki, beach bary pracują, można uprawiać sport bez ograniczeń. Obowiązują maseczki oraz godzina policyjna od 23. Pamiętajcie, że nie działa Siam Park, czyli największy AquaPark, ale w zastępstwie jest Aqualand, do którego warto się udać, możliwość taką macie w środy i soboty. Jeśli macie tylko taką możliwość, rozważacie wyjazd to moim zdaniem jest to dobry czas na podróż i złapanie oddechu.

Północ czy południe, którą część wyspy wybrać?

Północ czy południe, to pytanie zadajecie bardzo często. Jedna wyspa, dwa różne oblicza. Która część wyspy do Ciebie pasuje? To pytanie warto zadać sobie na początku. Głównym podziałem o którym możecie przeczytać na różnych stronach jest suche i gorące południe kontra zielona i deszczowa północ. Ale z tą deszczową północą nie jest tak do końca. Pamiętajcie, że Teneryfa to dosyć mała wyspa, z północy na południe dotrzecie w godzinkę, często więc jeśli trafi się gorszy pogodowo dzień, obserwujemy mapę i sprawdzamy gdzie jest akurat słonecznie. Opowiem Wam natomiast o miejscach, które ja osobiście uważam za najciekawsze pod względem pobytu.

Nocleg na Teneryfie, które miasteczko wybrać?

LOS CRISTIANOS – było naszą ostatnią bazą noclegową i hotel Paloma Beach. Możecie zrobić rezerwację bezpośrednio przez stronę bądź prze Booking.com. Bardzo dobrze wspominam pobyt tam. Otocznie hotelu jest spokojne, w bezpośrednim sąsiedztwie oceanu. Blisko centrum, ale na tyle na uboczu, aby było cicho, spokojnie, a o poranku budził Cię śpiew ptaków. W pobliżu jest sporo knajpek, alejka do uprawiania joggingu, duża, rodzinna plaża z boiskami do siatkówki. Kilka minut autem macie kolejne fantastyczne plaże. Pamiętajcie proszę, że z uwagi na obecną sytuacje, turystów jest mniej, dlatego nawet w topowych, turystycznych miejscowościach jest obecnie spokojnie i nie ma tłumów, ani na mieście ani na plaży.

LA CALETA – klejnot Teneryfy, czyli malutkie miasteczko, które z wioski rybackiej stało się miejscem słynącym z owoców morza oraz bardzo czystych, turkusowych wód. Znajdziecie tu ciszę, spokój, kilka uroczych restauracji oraz dojdziecie do słynnych plaż hipisów z turkusową wodą. O najpiękniejszych i najciekawszych plażach na wyspie przeczytacie TU Wracając natomiast do knajpki, którą polecam odwiedzić to Masia del Mar, zamówić świeżą rybkę i nie zapomnijcie spróbować słynnej kawy Barraquito serwowanej tylko na Teneryfie.

PUERTO DE SANTIAGO – z południa przenosimy się na zachód, gdzie panuje najlepsza pogoda przez cały rok, tak mówią miejscowi. Niwielkie, urocze miasteczko znajduje się w niewielkiej odległości od Acantilados de los Gigantes czyli słynnych klifów. To dobry wybór jeśli chcecie bardziej poczuć klimat prawdziwego życia na wyspie, mieć większy kontakt z lokalsami niż turystami. Idealne miejsce do kursowania między północą, a południem.

Jadąc w górę docieramy na północ do najbardziej klimatycznych, małych miasteczek. Na mojej liście, te które trzeba odwiedzić: Garachico, Icod de los Vinos, La Orotava, Puerto de la Cruz.

MASCA – To miejsce do którego wracam zawsze będą na Teneryfie, bez wątpienia jedno z najpiękniejszych tutaj, ma wyjątkowy klimat, niezwykły spokój (zwłaszcza poza sezonem). Masca to wioska położona w malowniczym wąwozie, w Parku Krajobrazowym Teno, nazywana również Machu Picchu Teneryfy. Dostęp do wioski do lat 60-tych był bardzo utrudniony, dlatego bardzo dobrze zachowały się tu przykłady tradycyjnej kanaryjskiej zabudowy. Na stałe mieszka tu ok 100 osób. Startujemy z Santiago del Teide, małego miasteczka, w którym warto zatrzymać się na chwilkę i później ruszyć zakrętami w drogę. Nie obawiajcie się droga nie jest tak trudna jak ją czasami opisują, bardzo dobrze zabezpieczona, równa, przyda się jedyni umiejętność cofania. Jeśli jednak nie czujecie się na siłach wybierzcie autobus z miasteczka Santiago del Teide właśnie.
Gdy już dotrzecie do malutkiej miejscowości wciśniętej w masyw górski na wysokości 600 m. n.p.m. zostawcie auto i udajcie się na spacer, kupcie u jednego z mieszkańców owoce, zasiądźcie w knajpce i rozkoszujcie się wspaniałymi widokami. Warto się tu zatrzymać, np. na dwie noce TU Powiedzenie z głową w chmurach nabiera tu niezwykłej realności.

PUERTO DE LA CRUZ – jesteśmy na północy w turystycznej miejscowości, to właśnie ją wybrałabym jako bazę jeśli chodzi o północ. Znajdziecie tu niezwykle uroczą starą część miasta ze sporą ilością restauracji, ładną, ciemną plażę, ciekawą bazę hoteli, baseny naturalne Lago Martiànez.

EL MEDANO – czyli surfingowy raj na wyspie z rybackimi tradycjami od lat przyciąga surferów z całego świata. Panuje tu spokojna i luźna atmosfera. Wzdłuż promenady znajdziemy sporo małych, klimatycznych knajpek z wyśmienitymi owocami morza, świeżymi rybami, ale bez białych obrusów. Jest klimatycznie jest na luzie na każdym kroku. Widok plaży z majestatyczną górą Montaña w tle oraz surferami, wiatr we włosach, promienie słońca i piasku na policzkach. Cudowna miejscowość, nawet jeśli się w niej nie zatrzymacie, wpadnijcie chociaż na długi spacer albo leżakowanie na plaży.

Czy warto wynająć auto na Teneryfie?

Absolutnie tak! Teneryfa jest tak różnorodna, ciekawa, a przy tym odległości do pokonania są niewielkie. Posiadanie auta na wyspie pomoże Wam w odkryciu tych wszystkich miejsc szybko i sprawnie, a przy tym zobaczycie, że już sama droga będzie zawsze ciekawym przeżyciem. Ja w tym roku również usiadłam za kierownicą. Mogę Wam więc powiedzieć, że poruszanie się po wyspie nie jest trudne, a kierowcy jeżdżą ostrożnie.

Auto wynajęliśmy już kolejny raz w wypożyczalni CICAR, która ma swoje biuro na lotnisku. Dlatego wysiadacie z samolotu i po chwili macie już autko. Koszt wynajmu średniej klasy samochodu (nowy, czysty, z kamerami cofania) na 14dni, z pełnym ubezpieczeniem, bez depozytu i dwoma kierowcami w cenie wyniósł na 220 euro. Panowie są bardzo mili, wszytsko odbywa się ekspresowo i bez problemów.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie dotyczące wyjazdu, pobytu, zostawcie je w komentarzach pod postem, a ja wrócę z odpowiedzią! Ciao!

Komentarze

Masz jeszcze chwilkę?
Polecam Ci jeszcze artykuły w podobnym klimacie:
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages