Wspólne poranki

Uwielbiam sobotnie i niedzielne poranki, w których do późnych godzin biegamy w piżamach. Jak bardzo są cenne i różnią się od tych w tygodniu pracy, pełnych pośpiechu, niedopitej kawy, gdzie jedną ręką zęby myję, drugą włosy suszę, trzecią, której brakuje nakładam podkład i róż, 100 razy wołając  ” Olivka gotowa”?

Sobotnie i niedzielne poranki są zupełnie inne, niespieszne, spokojne, pełne radości, uśmiechów. Świetnie nastrajają na cały dzień. Już nie mogę doczekać się jutrzejszego, tego harmidru i dziecięcej paplaniny.

Przy okazji w piżamach sleepless in Warsaw możemy biegać cały dzień!

Piżama Olivka – sleepless in Warsaw

Piżama mama –  sleepless in Warsaw

Muzeumwrz-06-2014-2
Muzeumwrz-06-2014-4Muzeumwrz-06-2014-3

Muzeumwrz-06-2014-8Muzeumwrz-06-2014-6Muzeumwrz-06-2014-10Muzeumwrz-06-2014-11Muzeumwrz-06-2014-9Muzeumwrz-06-2014-7Muzeumwrz-06-2014-5Muzeumwrz-06-2014-1

Komentarze

  1. Fantastyczny klimat, kojarzy się z beztroską, spokojem i dniem pełnym leniuchowanie, dawno takiego nie miałam, bo moje maleństwo ma dopiero dwa latka, czekam az bedzie tak dużą pannienką jak Olivka. Pozdrowienia

  2. Przepiękne zdjęcia! A w tych piżamkach jestem totalnie zakochana – to oczywiste- jestem właścicielką buldożka, który jest wszędzieeee !

Masz jeszcze chwilkę?
Polecam Ci jeszcze artykuły w podobnym klimacie: