Laserowe usuwanie przebarwień GentleMax

Przebarwienia na twarzy

Ciemniejsze plamy na skórze o różnej wielkości i nieregularnym kształcie określane są mianem przebarwień. Przybierają kolor od jasnobrunatnego, przez wszystkie odcienie brązu, aż do szarego. Spowodowane są nagromadzeniem pigmentu skóry – melaniny. Dzieje się tak przy udziale promieniowania ultrafioletowego (słońce, solarium) szczególnie w połączeniu ze stanami zapalnymi, zaburzeniami hormonalnymi (ciąża, menopauza), zażywaniem leków (hormonalne środki antykoncepcyjne, antybiotyki) lub preparatów ziołowych o właściwościach fotouczulających, a także stosowaniem perfum na odsłonięte obszary skóry.

Przebarwienia najczęściej pojawiają się na twarzy w okolicy czoła, brody, nosa, górnej wargi oraz policzków. Ten problem dotyczy 1/3 populacji kobiet po 30-tym roku życia.

 

Sposób na przebarwienia i skuteczna walka

To, że musimy pamietać o stosowaniu wysokiego filtra z okresie od wiosny do nawet późnej jesieni, a także w zimowe, słoneczne dni wie już chyba każda z nas. To, że dziś nie macie przebarwień nie oznacza, że ten problem się u Was nie pojawi, dlatego ważne, aby o tym pamiętać, ale gdy już si pojawi wiedzieć jak skutecznie z nim walczyć.

Dla mnie idealnym i niezwykle skutecznym rozwiązaniem okazał się zabieg laserem GentleMax w Klinice Skin Laser Lubelscy, który w szybki i bezpieczny sposób się z nimi rozprawił. Moje zmiany występowały głównie w obszarze czoła, policzków oraz nad górną wargą. Przebarwienia sprawiają, że skóra wygląda starzej, mniej atrakcyjnie, żeby je zakryć użyć mocno kryjących podkładów.

Buzia bez makijażu, widoczne przebarwienia na czole, policzkach, nad górną wargą, nierównomierny koloryt

 

Dzięki szerokim możliwością zabiegowym, laser GentleMax usuwa zmiany pigmentacyjne zlokalizowane w górnych warstwach skóry jak i te położone głębiej, które są trudniejsze do usunięcia. Zabieg jest praktycznie bezbolesny, a okres rekonwalescencji krótki. Tak naprawdę nie musicie się ukrywać w domu. Oczywiście w miejscach, w których występują przebarwienia skóra zbrązowieje, ale możecie w kolejnym dniu użyć delikatnego podkładu. W moim przypadku były to około 3 dni.

Ilość zabiegów, które należy wykonać zawsze uzależniona jest od stopnia nasilenia problemu oraz tego jak głęboko znajdują się przebarwienia. U mnie po jednym zabiegu efekty były spektakularne, a przebarwienia zniknęły w niemal 100%.

 

Buzia zaraz po wykonaniu zabiegu, w następnym dniu przebarwienia stały się ciemniejsze, a po 3 dniach wszystko się ładnie wyłuszczyło.

Laser GentleMax- Klinika Skin Laser Lubelscy

 

 

 

 

 

 

Komentarze

  1. Właśnie kiedyś się zastanawiałam nad tym zabiegiem, Chyba będę musiała się w końcu wybrać na niego, mam nadzieję że na mnie będzie dobrze działać. Czekam na kolejne wpisy.

  2. hej,miałem robiony zabieg kilkukrotnie laserem Gentlemax więc mogę się w tej kwestii wypowiedzieć.

    1- zabieg jest bolesny i niestety chłodzenie tutaj nic nie daje,bo odczucie jest takie jakby ktoś wam przykładał do twarzy gorące żelazko. Oczywiście pewnie zależne jest to od parametrów zastosowanych, ale im słabsza moc tym gorsze efekty. Taka prawda.

    2- po zabiegu przebarwienia bardzo ciemnieją, na drugi dzień stają się wręcz czarne, wiec żadnym makijażem ani niczym innym nie da się tego zakryć. Robią się czarne strupy, które schodzą po ok tygodniu – jeśli oczywiście odpowiednio się je nawilża i o nie dba. Niestety nie jest to czas, kiedy można się pokazywać komukolwiek.

    3 -po zejściu czarnych strupów, przebarwienia znacznie ciemnieją. Są o wiele bardziej widoczne niż przed zabiegiem. Taki stan trwa przez miesiąc, dwa. Oczywiście jest to sprawa indywidualna, ale wypalona melanina w głębszych warstwach skóry musi się złuszczyć wraz z nową skórą, a to niestety trwa.
    Wiec po tygodniu czy dwóch żadnej poprawy nie będzie, a nawet o wiele gorszy stan przebarwień.

    4 -niestety trzeba kilku zabiegów żeby usunąć przebarwienia. Jednym czy dwoma na pewno się nie uda. Oczywiście mówię tu o prawdziwych przebarwieniach, a nie takich które albo by same zeszły, albo po 2 – 3 lekkich peelingach. Takie, pewnie jeden zabieg usunie.

    5 – czy zabieg polecam -polecam – bo jest skuteczny, ale niestety wymaga czasu. Pisze, jak to na prawdę wygląda, bo niestety z relacji z bloga wynika,jakby zabieg był zabiegiem tzw. lunchowym, a tak nie jest. Skóra się po nim goi długo. Okres kiedy wygląda się o wiele gorzej też jest długi. Trzeba bardzo uważać, żeby nie podrażnić leczonego miejsca, bo spowoduje to jeszcze gorsze efekty.

    1. Myślę, że Twoje odczucia są inne ponieważ każda skóra jest inna i inaczej reaguje na zabieg oraz w różny sposób przebiega rekonwalescencja. Dla mnie zabieg był praktycznie bezbolesny, a strupki zciemniały i po 3 dniach bez problemu mogłam nałożyć makijaż. Mi wystarczył jeden zabieg na przebarwienia które miałam. Co do punktu 3, że jest gorzej to ja kompletnie nie miałam takiego stanu i u mnie po zejściu strupków przebarwienia po prostu zniknęły.

  3. Jeśli wystarczył 1 zabieg, to nie były to trudne przebarwienia. Czyli takie, które same by zniknęły z czasem.
    Rozumiem, że post był sponsorowany i miał pokazać zabieg tylko w samych superlatywach, ale myślę, że uczciwe będzie, żeby inne osoby decydujące się na zabieg wiedziały z czym się to wiąże. Niestety w przypadku przebarwień posłonecznych jeden zabieg na pewno nie wystarczy.

    Jestem ciekaw opinii innych osób, które miały ten zabieg? Może się wypowiedzą?

    1. Ja opisałam swoje doświadczenia, mi jeden zabieg wystarczył, dlatego opisuje swoje doświadczenia. JEśli ktoś ma bardzo mocno przebarwiania, to oczywiście może być potrzebny kolejny zabieg. Tak działają zabiegi, jednej osobie wystarczy jeden innej potrzbna jest seria. To przecież oczywiste.

  4. Niestety Klinikę oceniam bardzo negatywnie. 5 zabiegów laserem Gentlemax na przebarwienia posłoneczne ( diagnoza dr Lubelskiej), które klinika reklamuje jako dedykowane pod w/w laser. Efekt: stracone 2 tys. zł (każdy zabieg 400 zł ), zmarnowane 20 dni urlopu, ponieważ po każdy takim zabiegu niestety min. tydzień na twarzy są czarne strupy i nie da się ich niczym zakryć, tak więc chodzenie do pracy zupełnie odpada, żeby po ostatnim zabiegu na konsultacji u innego lekarza w klinice ( dr Lubelska na L4 ) dowiedzieć się, że laser nie jest odpowiedni do tego rodzaju przebarwień i potrzebny jest zabieg Cosmelan ( cena – kolejne 2 tys zl ). Lekarz przy konsultacji zdecydowanie odradzał już powtarzanie zabiegów. Po każdym zabiegu przebarwienia wyglądały coraz gorzej, ale przez telefon zapewniano mnie, że „tak musi być i trzeba smarować to kremem”. W czasie zabiegów również zgłaszałem obiekcje, że nie bardzo widzę efekty, na co utwierdzano mnie w przekonaniu, że trzeba po prostu wykonać kolejne zabiegi.

    Nie muszę wspominać, że dr Lubelska ani raz nie przeprowadzała zabiegu sam, nie oglądała jak wygląda sytuacja po zabiegu i przed kolejny – przed każdym zabiegiem wykonywano zdjęcia, więc można było ocenić efekty.

    Po ostatnim zabiegu i konsultacji złożyłem reklamacje. Pani Menager kliniki zaproponowała mi konsultacje z dr Lubelska w marcu ( jest na L4),
    ponieważ tylko ona jest w stanie podjąć decyzje, lub w lutym ale w klinice w Bielsku – Białej. Po wydanych 2 tys złotych w klinice i źle wykonanych albo niedopasowanym zabiegu muszę czekać kolejny miesiąc na kolejną konsultacje ( która swoją drogą nie wiem co ma zmienić(od konsultacji efekty źle wykonanego zabiegu sie nie zmienią).

    Miałem otrzymać informacje zwrotną co dalej – bezskutecznie.
    Czy klinika w jakikolwiek sposób poczuwa się do odpowiedzialności za efekty swoich działań?

    Oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, że każdy może inaczej reagować na zabieg, ale pytanie – dlaczego nikt nie monitorował leczenia? Nie zasugerował zmiany, kiedy zgłaszałem obiekcje co do skuteczności?
    Nie jestem ekspertem – oddaje się ręce specjalistów i oczekuje, że zostanę potraktowany profesjonalnie. Niestety w tym przypadku nie czuje, żeby ktoś poważnie potraktował to leczenie.

    Przebarwienia finalnie większe niż przed. Teraz czekają mnie kolejne zabiegi, żeby zniwelować to, spowodowało leczenie w klinice Lubelscy w Katowicach. Wydałem 2 tys złotych po to, żeby teraz wydać kolejne pieniądze na usuwanie śladów po źle dopasowanej metodzie leczenia, lub źle dobranych parametrach…

    Oczywiście reklamacja odrzucona. Nawet nie raczono oddzwonić, tylko wyslano mail. Zrzucono całą odpowiedzialność na mnie… zero poczucia odpowiedzialności za Pacjenta.

    Radzę bardzo szerokim łukiem omijać te Klinikę. Chodzi tylko o ściąganie kasy, bez brania odpowiedzialności. Niestety będę zmuszony wejść na drogę prawną, ponieważ klinika nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności.

Masz jeszcze chwilkę?
Polecam Ci jeszcze artykuły w podobnym klimacie: