17:22 | 18 października 2018
Moda

Ile razy zdarzyło ci się stanąć przed szafą pełną ubrań i stwierdzić, że znowu nie masz się w co ubrać? Jeśli często masz taki problem, oznacza to, że w twojej szafie brakuje bazowych ubrań. Ich brak sprawia, że codzienny dobór stroju jest nie lada problemem, ponieważ nie masz z czym połączyć szałowej spódnicy, dżinsów czy ekstrawaganckiego żakietu. Zadaniem ubrań bazowych jest dopełnienie stroju i sprawnie, że wszystkie jego elementy będą ze sobą współgrać.

Zasadniczo biała koszula to klasyczny element męskiej garderoby. Ale jak się bliżej przyjrzeć sprawie to już od wielu lat należy także do kobiecych niezbędników, a to za sprawą Coco Chanel, która to podejście zmieniła. Wciąż jest jednak bardzo niedoceniana. No bo brudzi się, jest zbyt pretensjonalna i nieodzownie kojarzy się ze sztywnym, formalnym stylem. Niesłusznie! Bo dobrze skrojona biała koszula w odpowiednim rozmiarze jest nie tylko bardzo kobieca, jest przede wszystkim bardzo stylowa.

 

koszula wólczanka, biała koszula wólczanka

Nie ma chyba nic bardziej glamour niż zestaw: dżinsy i biała koszula. Banalnie? Wcale nie! To kwestia dobrania jakościowej, dobrze skrojonej koszuli. Od jakości i kroju powinnyśmy w ogóle zacząć nasz wybór, a następnie dobrać klasyczne dżinsy. W tej konfiguracji najlepiej sprawdzi się  biały, taliowany krój – koniecznie rozpięta na przynajmniej trzy guziki. Ale to nie jedyna opcja. Ja np. bardzo lubię wybrać koszulę o rozmiar lub nawet dwa większą, aby nadawała stylizacji dużego luzu. Dzisiaj wybrałam taką, która z jednej strony da Wam poczucie 100% kobiecości i szyku, a z drugiej, po wyciągnięciu wstążki będzie koszulą na co dzień, dająca poczucie swobody. Tu celowo pokazałam Wam ją z szeroki spodniami w kratę i białymi sneakersami, aby pokazać jak fajnie mogą połączyć się ze sobą trzy style.

 

Koszula biała- Wólczanka – z kodem „Olivka Blog” otrzymacie 40% rabatu na jej zakup

 

 

koszula wólczanka, biała klasyczna koszula, koszule białe dla kobiet

koszula wólczanka, biała klasyczna koszula, koszule białe dla kobiet

 

Buty Reneè ( z kodem „olivka20” macie 20% rabatu ! )

 

koszula wólczanka, biała klasyczna koszula, koszule białe dla kobiet

koszula wólczanka, biała klasyczna koszula, koszule białe dla kobiet

Dla wszystkich moich czytelników 40% rabat na koszule Wólczanka z kodem „Olivka Blog” ( obowiązuje zarówno stacjonarnie jak i online przez 2 tygodnie! )

 

W przypadku drugiej stylizacji chciałam Wam pokazać, że koszula może być również elementem dominującym w zestawie, takim, który już z daleka przykuje uwagę i skupi wzrok, ale to co warto też podkreślać, koszule damskie, nawet w swoich najbardziej ekstrawaganckich wydaniach, zawsze odnoszą się do klasycznej elegancji i prostego stylu, dlatego każdy, nawet najbardziej fikuśny krój czy kolor pozostanie bezpieczny i kobiecy.

 

Koszula w czerwone kropki – Wólczanka z kodem „Olivka Blog” otrzymacie 40% rabatu na jej zakup

 

Na koniec, razem z Wólczanka mamy dla Was super konkurs, w którym do wygrania są zakupy w dowolnym butiku Wólczanka na kwotę 300zł ! 

-Odpowiedz na pytanie „Jaki jest Twój sposób na noszenie koszuli” ? Chodzi mi o to, czy lubicie je nosić wersji eleganckiej, na sportowo, z czym je łączycie?

Konkurs trwa od 18-25.10.2018 !

Regulamin

 

WYNIKI KONKURSU :

Bon do Wólczanki wygrywa Marika. PROSZĘ O KONTAKT NA MAILA INFO@OLIVKABLOG.PL !!!

„Jaki jest mój sposób na noszenie koszuli?

Koszule z Wólczanki kupiłam już nie raz,
Mogłabym je nosić cały czas!

Z jedną taką koszulą jestem w stanie stworzyć kilka naprawdę modnych zestawów!
Wólczanka, czyli:
✅ponadczasowość
✅uniwersalność
✅schludność
✅minimalizm

KOSZULA I JEANSY – idealny mariaż, harmonia. Koszula oczywiście luźna a jeansy? Najlepiej z przetarciami. Koszule te powinny gościć w garderobie każdej kobiety!

Do pracy, na uroczyste okazje idealnie sprawdzi się KOSZULA I SPÓDNICA. Jeśli chodzi o koszulę to według mnie luźniejsza- wygoda przede wszystkim!

Moja ulubiona ❤️ KOSZULA Z KOKARDĄ. Jak dla mnie styl i klasa! Ostatnio połączyłam ją z marynarką, ponieważ przeczytałam o takim połączeniu na jednym z blogów… Moim zdaniem to idealny look do pracy. Przynajmniej mojej. A spodnie? Z materiału, elegancja.

Szukając innych opcji na wykorzystanie koszuli natrafiłam (również na jednym z blogów) na cudowne, nowatorskie rozwiązanie. KOSZULA WIĄZANA W TALII. Przyznam, że nie do końca jestem fanką takiego sposobu noszenia koszuli. Przekonałam się, gdy zestawiłam ją z dłuższą, ołówkową spódnicą. Żaden wyczyn, ale sprawdzony trend.

Oprócz koszuli z kokardą i marynarki moim ulubionym zestawieniem na jesień ☔ jest KOSZULA I SWETER… Ciepły sweter . Stylizację tą wykorzystuje praktycznie zawsze: podczas spacorow z psem, zakupów, czy w domu czytając ulubioną książkę przy kominku.

Potrzebowałam sporo czasu, aby przekonać się
do koszuli. Wcześniej byłam zwolenniczką raczej rozciągnietych t-shirtów. Niestety, ale to prawda… Koszule kojarzyły mi się z nieco sztywnym wizerunkiem. Zdecydowanie NIE!‍♀️Jakiś czas temu przyjaciółka namówiła mnie na zmianę stylu. Nowy styl, nowa ja! Oczywiście z zachowaniem wygody i luzu, który tak kocham . Udało się! Stałam się bardziej pewna siebie i czuję się elegancko. Świetne uczucie. Tego mi było trzeba. Koszulę włożoną w spodnie lub spódnicę noszę, gdy czuje potrzebę wyglądania na wyższą. Klasa. Koszula luźno puszczona towarzyszy mi dość często.

,, Nic nie czyni z kobiety piękniejszej niż wiara w to, że jest piękna” (Sophia Loren)”

 

 

Paznokcie Semilac – 002 Delicate french

 

 

 

35 komentarzy

  • Dzien dobry! Uwielbiam koszule!! I chyba je udaje mi się nosić najlepiej 🙂 W pracy obowiązuje mnie styl elegancki. Uwielbiam koszule do spódnic, kolorowe i białe w najbardziej formalne spotkania. Ostatnio najczęściej zakładam w kwiaty. Do spodni eleganckich i dżinsowych koszula to najlepszy wybór! A jeszcze jest opcja koszuli obwiązanej w pasie, to dopiero sportowy styl! A jeszcze dodam, że koszula Męża do smokingu w dniu ślubu to koszula z Wólczanki! Uwielbiam tą jakość i mam nadzieje, że nowa koszula z wygranego vouchera dołączy do mojej szafy! Pozdrawiam 🙂

  • Odnosząc się do Twojego pytania muszę z miejsca powiedzieć że ja porostu uwielbiam koszule! Na długi rękaw, na krótki, kolorowe gładkie, dobasowane tw. Fit jak i oversize – owe, w paski, kropki, w kratkę, z ozdobnymi mankietami czy też z taką ozdobną kokarda pod szyja jak ta twoja która pokazałaś na powyższych zdjęciach. Mam w szafie kilka koszul bo raz że bardzo je lubię a da że charakter mojej pracy zmusza mnie do tego iż np nie mogę iść ubrana do pracy np w dres i adidasy ale jednocześnie nie lubię bardzo eleganckich ubrań bo porostu nie czuje się w nich wygodnie i mam wrażenie że wyglądam staro a dobra koszula nawet taka oversize luźna czy kolorowa w połączeniu z fajnymi dzinsami czy nawet bardziej sportowymi spodniami i szpilka i to jest look idealny ostatnio właśnie kupiłam super spodnie które ogólnie na pierwszy rzut oka są sportowe ale uwierz tak fajnie komponują się z koszula dosłownie w każdym kolorze i noszę je wtedy ze szpilka i i wygląda to mega a poza pracą zmieniam szpilki na np baletki i dadal wygląda to super ogólnie stawiam zawsze na dobrej jakości materiał i jednocześnie klasykę mam w szafie koszule która kupiłam 4 lata temu a ona nadal wygląda jak nowa ba nie raz już słyszałam pytanie gdzie ja kupiłam bo jest świetna bo właśnie klasyczny krój w połączeniu z dobrym materiałem jest wydaje mi się kluczem do sukcesu. I moje spostrzeżenie i jednocześnie domena jaka się kieruje na koniec to to że lepiej zainwestować w konkretną rzecz dobrej jakości jak np klasyczna koszula która właśnie zawsze będzie pasować do każdej stylizacji i nigdy nie wyjdzie z mody niż mieć w szafie sterte ubrań i nie mieć się w co ubrać

    • Koszule są piekne, kobiece, ponadczasowe! Uwielbiamje nosić, bo dają mnóstwo możliwości zabawy modą. Moim zdaniem najlepsza – biała, klasyczna: w ciągu dnia do eleganckich spodni lub ołówkowej spódnicy, w pracy i na spotkanie z klientem, a po pracy do dżinsów na spotkanie z przyjaciółką lub do szortów w weekend. Czy może być lepiej? Jasne! Dla wzorzystej apaszki lub pieknej biżuterii będzie idealnym tłem, podkreślając Twój styl i charakter. Do pięknie skrojonego żakietu doda elegancji i stonuje pozostałe elementy. Uwielbiam koszule. Must have w każdej kobiecej szafie

  • Koszule wolczanki ubóstwiam za dobry skład, nietuzinkowe wzory oraz polską produkcję. Nosze je na różne sposoby, one są po prostu niezastąpione i nadają się do każdej stylizacji!!! Zestawiam je z boyfriendami tworząc luźna stylizacje oraz z cygaretkami czy spódnicami do eleganckich butów, czyli typowy dres code biurowy, czy rodzinna uroczystość tylko z moimi koszulami z wolczanki ❤️ I love #mywolczanka ❤️

  • Uwielbiam koszule w połączeniu z jenasami, takie większe z leginsami, w chłodniejsze dni zakładam sweterek żeby wystawił z kołnierz lub rozpinany sweter. Koszula dodaje mi pewności siebie której tak naprawdę na codzien mi brakuje, czuję się elegancko, czasami seksownie a co najwaznejsze bardzo kobieco

  • Odkąd zobaczyłam kilka odcinków Sherlocka Holmesa w wersji angielskiej, w której Watson jest kobieta – uwielbiam koszule z krawatem – najczęściej z apaszki, które są teraz takie modne i dostępne w tylu różnych wzorach i kolorach .. ❤️ do tego spodnie lub spódnica z wyższym stanem, a jak jest zimno szary sweterek w warkocze;)

  • Koszula = idealna stylizacja na każdy dzień i okazję. Uwielbiam koszule do jeansów, spódnic? eleganckich spodni, a w tym sezonie szczególnie do skóropodobnych spodni. Koszula ma to coś w sobie co sprawia, że stylizacja w zależności od jej fasonu i połączenia staje się wyjątkowa. W dni kiedy staje przed szafa z myślą „ co dziś na siebie włożyć – nie mam się w co ubrać” stawiam na koszule!

  • A ja kilka lat temu bardzo lubilam siebie w koszulach, mialam kilka perelek w szafie, fakt jest taki ze koszula w jakis sposob dodaje pewnosci siebie. Teraz kiedy zostalam mama, gdzies to pominelam, postawilam na wygodne koszulki i fakt jest taki, ze gdy przychodzi do wyjscia…nie mam co zalozyc. Chyba czas najwyzszy wrocic do starych nawykow.

  • Zazwyczaj koszule kojarzyły mi się ze szkolnym strojem galowym i raczej outfitem na oficjalne wyjścia. W swojej szafie posiadałem jedynie klasyczną biała koszulę i jakoś nigdy nie mogłam się do nich przekonać, bo raczej preferowałam luźniejszy styl.
    Jakiś czas temu zauważyłam, że koszule coraz częściej królują w modowych trendach, a w tym roku mam wrażenie, że jest największy „szał” właśnie na nie. Widząc wszędzie na blogach stylizacje zuch udziałem, nie sposób się nie zakochać! Nie sądziłam, że koszule będą moim must have tej jesieni.
    Zaczęłam od zakupu klasyka, czyli białej eleganckiej koszuli z lekko bufiastymi rękawkami. Jestem zachwycona jake cudowne stylizacje można z nią łączyć. Najlepszym zestawem z jej udziałem jest połączenie z futrzaną kamizelką. Wygląda to obłędnie!
    Kolejnym moim zakupem była koszula w najmodniejszych wzór tego sezonu, czyli w panterkę. W połączeniu z klasycznymi spodniami z wysokim stanem i kozakami po prostu wymiata. Ostatnim moim zakupem była koszula w kolorze musztardowym, która uwielbiam zestawiać z spódniczkami mini i ciężkimi sztybletami.
    Cieszę sie, że w tym roku doceniłam koszule, ponieważ jest to rzecz, która robi cała stylizację i można nosić ją na tyle sposób. Począwszy od eleganckiej stylizacji, aż do luźnej koszuli włożonej na jeden bok do dresów.

  • Uwielbiam koszule. Ta najbardziej klasyczna cześć damskiej garderoby zwłaszcza w śnieżnobialej odsłonie jest niezwykle kobieca i zmysłowa. Każda z nas, niezależnie od figury, w dobrze skrojonej, wysokiej jakości koszuli np. Wolczanki, wygląda elegancko i pięknie. Zwłaszcza, że taka koszula dodaje nam pewności siebie i sprawia, że widząc swoje odbicie w lustrze usmiechamy się częściej do siebie. Ta ponadczasowa część garderoby nigdy nie wychodzi z mody i niezależnie od okoliczności podkreśla wyczucie stylu właścicielki.

  • Koszula jest niemal podstawowym elementem mojej garderoby. Noszę je zarówno w wersji casual, jak i do eleganckiej spódnicy i czółenek. Lubię zarówno taliowane modele, jak i te oversize! Biała koszula plus jeansy i np. czerwony beret to dla mnie wyznacznik francuskiego niewymuszonego stylu, który wprost uwielbiam. Ten jakże prosty element w mojej garderobie daje mi poczucie spokoju: to cudowne uczucie, gdy otwierasz garderobę i wiesz w co się ubrać! Co do samego sposobu: to prawie zawsze wybieram dopasowane spodnie i lekko oversizową koszulę: to moje ulubione połączenie i niejako wyznacznik mojego stylu. Na co dzień trampki, do pracy wygodne czółenka – i tak outfit na każdy dzień gotowy:)

  • Moja ukochana biała koszula oversize, co chwilę jest przeze mnie zakładana. Jednego dnia noszę ją do skórzanej spódniczki z pięknym haftem i ciężkich botków, innego zakładam do klasycznych levis’ów, a ostatnio często noszę ją do legginsów, dzięki temu, że ma odpowiednią długość, a ja z dumą mogę podkreślić mój ciążowy brzuszek 🙂

  • Z koszul najbardziej lubię białe. Dlaczego warto mieć w szafie białą koszulę? Biała koszula to dziś klasyka gatunku. Dawniej kojarzona była ze sztywnym dress codem lub szkolnym mundurkiem. Dziś jest nieodłącznym elementem garderoby każdej szanującej się fashionistki. Za co kochamy białą koszulę i dlaczego powinnyśmy ją mieć w swojej szafie? Zacznijmy od tego, że taka koszula jest uniwersalna, wszechstronna i ponadczasowa. A to oznacza, że nigdy nie wyjdzie z mody, zawsze będzie dobrze wyglądać – niezależnie od okazji, a także świetnie dogada się z każdym innym elementem garderoby. Biała koszula sprawdzi się na co dzień i od święta. Świetnie zaprezentuje się w parze z jeansami, materiałowymi spodniami, ołówkową spódnicą, mini z denimu oraz plisowaną midi. Zawsze zada szyku. A jeśli będzie trzeba, pozwoli stworzyć rockowy look z pazurem. Pozostałe kolory jeśli chodzi o koszulę wybieram znacznie rzadziej, jednakże koszuli mówię stanowcze TAK!

  • Na początek świetne stylizacje ☺️Jestem młodą mamą. Mój styl na codzień jest luźny ale elegancki. Ogólnie uwielbiam wyglądać dobrze i elegancko. Jestem typem kobiety, która mimo zabieganego czasu związanego z wychowaniem dziecka lubi czuć się pewnie i dobrze wyglądać. Wstyd się przyznać, że w szafie posiadam tylko dwie koszule jedna czarna druga różowa ba nawet białej nie mam. Choć to klasyk eh. Pozdrawiam

  • „Jaki jest Twój sposób na noszenie
    koszuli” ?
    Koszule…hmm.. od kiedy zaczęłam pracować w biurze dużej firmy, mój styl ubioru uległ poważnym zmianom. Kiedyś nielubiane i sztywne koszule stały się teraz podstawą mojego codziennego wyglądu. Kocham łączyć je z ołówkowymi spódnicami, spodniami w kant i klasycznymi dżinsami. Zaś latem, zwiewne i delikatne koszule łączę z krótkimi szortami. Do szpilek, balerinek i trampek. Są zawsze HOT!
    Pokochałam je do tego stopnia, że za każdym prawie razem z „ubraniowgo shoppingu” wracam z jakąś kolejną koszulą. A w sklepach jest w czym wybierać: gładkie, białe i kolorowe, wzorzyste w paski, kropki, kratkę i kwiatuszki, wiązane pod szyją i z klasycznymi kołnierzykami – jak tu ich nie kochać?!
    W tej chwili koszule dominują w mojej szafie, a kupowanie nowych wzorów stało się przyjemnym hobby 😉
    Przyznam, że zdarza mi się sprzątać mieszkanie w koszuli, w połączeniu z wygodnymi legginsami, a najwygodniej mi się zasypia w za dużych koszulach mojego męża… 😛
    Koszulom mówię stanowcze TAK!

  • A ja je noszę do wszystkiego . Lubię w wydaniu eleganckim jak i sportowym . Wszystko zależy od okazji ..
    Na randkę z mężem zakładam skórzana spódnice i białą koszule , pod kołnierzyk wiąże satynowa kokardkę , szpilki kopertówka i jestem gotowa .
    Na spotkanie z koleżanką zakładam jeansy , rozpinam dekolt a róg koszuli wkładam w spodnie , lubię tez podwinięte rękawy . Do tego trampki torba na ramie i wskakuje do auta .

    Dla mnie biała koszula to podstawa garderoby , pasuje do wszystkiego i każdemu .

  • W odpowiedzi na twoje pytanie uwielbiam je w wersji eleganckiej jak i sportowej. W swojej szafie posiadam sporo koszul Wólczanki. Ale najbardziej lubię koszule białe i niebieskie. Pasują do wszystkiego z czym je zestawie.

  • Koszula zwłaszcza biała kojarzyła mi się z egzaminami ,teraz jak tak patrzę z perspektywy lat ,a dziś białą koszulę dobrej jakości uwielbiam nosić latem ,doskonale się sprawdza .Pod nią bym założyłabym ozdobny biustonosz,lniane spodnie i klapki -wygoda przede wszystkim.Niekwestionowaną zaletą białych koszul jest to ,że mogę stworzyć zarówno elegancką stylizację( w której nie czuję się zbyt wystrojona )jak i codzienną,dzięki czemu czuję się kobieca i pewna siebie.
    Koszula jak się okazuje nie jedno ma imię ,wszystko zależy od tego czy stylizacja ma być klasyczna ,eteryczna czy ma być wizytówką w ważnej uroczystości rodzinnej czy zawodowej .Jeśli tak to dobrałabym czarne spodnie ,okrągłą torebkę na łańcuszku ,botki bo biel i czerń jest nieśmiertelna !Całość uzupełniłby zegarek-mniej znaczy więcej moje motto . Stylizacja „zwyklak” jak ją nazywam strój codzienny to: koszula która nie zawodzi i sprawia,że gdy widzę się w lustrze to się uśmiecham do siebie 🙂 mam taką niebieską w paski ( jakbym mogła to bym ją codziennie nosiła…) w połączeniu z jeansem z podwyższonym stanem(nawiązują krojem do ‘mom jeans’). Uzupełnieniem całości są klasyczne, białe trampki,bransoleta ,zegarek -zestaw należy do prostych i wygodnych .
    Jak tu nie kochać koszul …jak można dzięki nim bawić się modą .

  • Koszule traktuje jak mała czarną, z tym że je ubieram częściej 🙂 uważam że każda z nas powinna posiadać min trzy w swojej szafie. Ja ponieważ jestem trochę maniaczka uwielbiam koszule w kwiaty (posiadam jedna taka, w która połączona z czarnymi spodniami i płaszczem w pepite przenosi do bajki Alicja w krainie czarów); jak i jednokolorowe czy w kratę. Koszule noszę na sportowo łącząc je z ciemnymi dzinsami i czasami białym t-shirtem, lubię wersję elegancka bo w tedy nie muszę zakładać sukienki żeby czuć się wyjątkowo. Nie jestem stylistka ale uważam że koszule dodają elegancji i szykownosci nawet jeśli jest to wersja sportowa, ponieważ w połączeniu z odpowiednią torebka i butami zawsze się obronią. Nadają charakteru i oddają wyrażane emocje, uwielbiam je…
    Marzy mi się jeszcze koszula w pepite i w pasy, ale poczekam na promocję, no chyba że uda mi się wygrać to będę miała pretekst do kupna 😉

  • Jaki jest mój sposób na noszenie koszuli?

    Koszule z Wólczanki kupiłam już nie raz,
    Mogłabym je nosić cały czas!

    Z jedną taką koszulą jestem w stanie stworzyć kilka naprawdę modnych zestawów!
    Wólczanka, czyli:
    ✅ponadczasowość
    ✅uniwersalność
    ✅schludność
    ✅minimalizm

    KOSZULA I JEANSY – idealny mariaż, harmonia. Koszula oczywiście luźna a jeansy? Najlepiej z przetarciami. Koszule te powinny gościć w garderobie każdej kobiety!

    Do pracy, na uroczyste okazje idealnie sprawdzi się KOSZULA I SPÓDNICA. Jeśli chodzi o koszulę to według mnie luźniejsza- wygoda przede wszystkim!

    Moja ulubiona ❤️ KOSZULA Z KOKARDĄ. Jak dla mnie styl i klasa! Ostatnio połączyłam ją z marynarką, ponieważ przeczytałam o takim połączeniu na jednym z blogów… Moim zdaniem to idealny look do pracy. Przynajmniej mojej. A spodnie? Z materiału, elegancja.

    Szukając innych opcji na wykorzystanie koszuli natrafiłam (również na jednym z blogów) na cudowne, nowatorskie rozwiązanie. KOSZULA WIĄZANA W TALII. Przyznam, że nie do końca jestem fanką takiego sposobu noszenia koszuli. Przekonałam się, gdy zestawiłam ją z dłuższą, ołówkową spódnicą. Żaden wyczyn, ale sprawdzony trend.

    Oprócz koszuli z kokardą i marynarki moim ulubionym zestawieniem na jesień ☔ jest KOSZULA I SWETER… Ciepły sweter . Stylizację tą wykorzystuje praktycznie zawsze: podczas spacorow z psem, zakupów, czy w domu czytając ulubioną książkę przy kominku.

    Potrzebowałam sporo czasu, aby przekonać się
    do koszuli. Wcześniej byłam zwolenniczką raczej rozciągnietych t-shirtów. Niestety, ale to prawda… Koszule kojarzyły mi się z nieco sztywnym wizerunkiem. Zdecydowanie NIE!‍♀️Jakiś czas temu przyjaciółka namówiła mnie na zmianę stylu. Nowy styl, nowa ja! Oczywiście z zachowaniem wygody i luzu, który tak kocham . Udało się! Stałam się bardziej pewna siebie i czuję się elegancko. Świetne uczucie. Tego mi było trzeba. Koszulę włożoną w spodnie lub spódnicę noszę, gdy czuje potrzebę wyglądania na wyższą. Klasa. Koszula luźno puszczona towarzyszy mi dość często.

    ,, Nic nie czyni z kobiety piękniejszej niż wiara w to, że jest piękna” (Sophia Loren)

  • Biała koszulo! Niezawodny dodatku! Tyś idealnym partnerem modowym
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię choć raz nosił… Dziś uniwersalność Twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo o tym, jak łączę Cię z luźnymi elementami garderoby z chęcią opowiem.
    Koszulo wspaniała, co idealnie łączysz styl elegancki z casualowym
    i pięknie komponujesz się ze swetrami! Ty, co mnie, znudzoną sztywnym stylem
    ochronisz twoim przełamaniem każdej sportowej stylizacji!
    Jak mnie, z brakiem inspiracji, do modowej przygody powróciłaś cudem
    (Gdy od Wólczanki, pod moją opiekę
    Ofiarowana sprawiłaś, żecasual Friday stał się moim ulubionym dniem tygodnia)
    Mogę więc dumna, do mej pracy progu
    Maszerować, łącząc Cię z luźnymi jeansami i trampkami, dzięki czemu wyglądam niczym modelka z katalogu!

  • Koszula jest dobra na każdą porę, czy to w słońce, grad czy słotę.kwiaty,kratka,gladkie wzorki, paski pasują do każdej Laski. Ja mam koszul sto, mogę wyglądać grzecznie lub ognisto. Problemem nie jest ich prasowanie, bo to świetna metoda na uspokajanie.dobra koszula to styl, szyk, luz i blues!!

  • Uwielbiam koszule ale tylko te z długim rękawem bo z krótkim jakoś są nie dla mnie. Moja ulubiona koszula to klasyczna biała i jasnoniebieska. Moja praca nie wymaga ode mnie bardzo eleganckiego ubioru dlatego koszulę noszą na różne sposoby i moim ulubionym to koszula biała lub błękitna połączona z moimi bardzo starymi jeansami Lee- lekkimi dzwonami, do tego uwielbiam ciepłą kamizelkę typu oversize nie zapiętą lub kamizelkę ze sztucznego futra z second handu , oczywiście botki na wysokim obcasie, klasyczny zegarek ze skórzaną bransoletką i minimalistyczna biżuteria bo tylko taką noszę. Lubię do tej stylizacji dużą torbę ze skóry zamszowej którą mam po starszej siostrze i ma chyba 20 lat !! ale nadal wygląda kapitalnie 🙂 Generalnie koszule są super i każda kobieta wygląda w nich kapitalnie .

  • Może będzie nie do końca w temacie stylizacji, za to w skrócie moja krótka historia koszulowej miłości 🙂 ładnych kilka lat temu, kiedy zostałam najmłodszym managerem w firmie, dobra, biała koszula była niemal moim talizmanem dodającym pewności siebie. Nosiłam wtedy koszule „na poważnie” i takie stylizacje pomagały mi w budowaniu autorytetu. Nie wyobrażałam sobie np.przeprowadzenia szkolenia w czymś innym niż koszula, która oczywiście musiała być jak spod igły. Już rano, kiedy dopinałam ostatni guzik przed szkoleniem czy zebraniem czułam, że mam tę moc 😉 W tamtym momencie ten „rytuał” był mi niezwykle potrzebny. Minęły lata, moja praca się nie zmieniła, ale zmieniłam się ja i moje podejście do siebie. Nadal uwielbiam koszule, ale teraz nie potrzebuję już wsparcia w stroju. Akceptuję siebie i wiem, ile jestem warta. Autorytet zbudowałem ogromny i niczego już nie muszę udowadniać, pracuję we wspaniałej atmosferze, z cudownymi ludźmi. Teraz najlepszym dla mnie dodatkiem do koszuli jest błysk w oku, szczery promienny uśmiech i zaróżowione policzki 🙂 jeśli koszula jest gdzieś wymięta to dlatego, że żyje, jestem aktywna i nie raz zakasuję rękawy, by z moim zespołem walczyć o sukces. Guzików nie dopinam pod samą szyję, bo zrozumiałam, że „atrakcyjna” wcale nie wyklucza „profesjonalna”. I to jest koszula bliższa memu ciału 🙂 bo to ja teraz jestem bliższa memu sercu ♡

  • Jak tylko zobaczyłam ten wpis pobiegłam kupić koszule. Dokładnie te które pokazałaś na zdjęciach, ale wiesz co jeszcze odkryłam? Ze Wloczanka to ciekawy sklep. Nie wiem czemu wcześniej omijalam go szerokim łukiem. Może potrzebowałam inspiracji…. Wczoraj po raz pierwszy założyłam koszulę czerwoną w grochy z czym ja połączyłam z bordowym szerokimi spodniami i czarnymi botkami ze srebrnym słupkiem a potem zmieniłam je na bordowe adidasy tak by spacer był jeszcze przyjemniejszy. Jak będę nosić te koszule? Na sportowo, elegancko, zobowiązująco bardziej lub mniej … dosłownie do wszystkiego! Dziękuje Ci bardzo :)) A Włóczance gratuluję kolekcji.

  • Pracuję w biurze – co jest równoznaczne z tym, że koszula, a w szczególności biała, to mój must have. Nie jestem jednak zwolenniczką klasycznych zestawień koszuli ze spódnicą i szpilkami… Za to lubię postawić na połączenia białej koszuli z niebieskimi jeansami typu boyfriend i botkami na słupku w brązowym, dla kontrastu, lub czarnym kolorze. Dodatki w postaci złotej biżuterii dodają takiej stylizacji elegancji. Po pracy zmieniam tylko buty na sneakersy, co daje mi wygodę, ale może być równie gustowne. To udowadnia, że koszula wcale nie musi nudna. Zdecydowanie jestem fanką przełamania stylów i to dla sposób na stworzenie każdej stylizacji.

  • Mój sposób na koszulę? – uzależniony oczywiście od okazji oraz przede wszystkim mojego humoru. Gdy chcę wyglądać w 100% profesjonalnie wybieram czarne eleganckie cygaretki, białą koszulę i obowiązkowo szpilki. Gdy nie chcę wyglądać „za oficjalnie” stawiam na dżinsy i koszulę, może kolorową, wzorzystą, na pewno bardziej wyrazistą. Gdy zależy mi na pokazaniu 100% kobiecości to do koszuli dobieram spódnicę. I tu zależy od okazji – w pracy raczej długość midi, po pracy – mini i kozaki za kolano, taka wersja zimowa. Możliwości jest wiele, sytuacji, w których się idealnie sprawdzi również – praca, spacer, randka, spotkanie rodzinne… w sumie zależy od humoru 😉

  • Koszule to ponadczasowa klasyka! Uwielbiam je w każdym wydaniu, jednak najlepiej czuję je w stylizacjach casualowych. Białe, błękitne czy różowe do dżinsów, białych trampek i brązowych dodatków to mój must have, który sprawdza się w każdej sytuacji. 100% kobiecości i elegancji!

  • Moim sposobem na koszulę jest każdy możliwy do zrealizowania sposób, bo ja koszule wprost uwielbiam. Czuję się w nich jak przysłowiowa ryba w wodzie i mam ich naprawdę sporą kolekcję, którą co sezon uzupełniam. W wydaniu klasycznym wkładam je do cygaretek oraz szpilek, zaś w odsłonie nieco bardziej casualowej – koszula występuje u mnie w towarzystwie dżinsów rurek i balerinek. Jeśli posiada wyrazisty wzór czy ciekawy krój (z żabotem, bufkami, marszczeniami), to własnie ona „robi” całą stylizację. Często mieszam style i zakładam bardziej sportową koszulę do ołówkowej, koronkowej spódnicy lub elegancką, jedwabną koszulę do szerokich spodni dresowych z lampasem. Przepadam za koszulami, które dają mi pozytywną energię, a więc posiadają ciekawy, niebanalny, rzucający się w oko, deseń. W zeszłe lato zakochałam się w koszulach z motywem arbuzów i wiśni – podkreślały moją osobowość, to, że lubię bawić się modą i patrzę na siebie z przymrużeniem oka. Co tu dużo mówić – uważam, że warto stawiać na koszule, są ponadczasowe, a jednocześnie pozwalają romansować z najnowszymi trendami czy też odbyć wycieczkę w przeszłość i sięgnąć po rzeczy, które są już z pozory passe. Koszule są takie trochę unisex, dają nam możliwość zamanifestowania swojej kobiecości, a jednocześnie siły, potrafią być zarówno niesłychanie zwiewne, jak również bardzo formalne. Koszule to nieskończoność możliwości kształtowania swego wizerunku i wyrażania siebie. Po prostu modowe „must-have”!

  • A ja idę (a czasem jadę) pod prąd! Biała koszula zamiast w miejskich restauracjach towarzyszy mi w wiejskich sceneriach. Uwielbiam ją z bryczesami, marynarką i wysokimi butami. Zdecydowanie nie jest tam praktyczna, ale jaka piękna! A to piękno jest w życiu ważne. Bez niego smutniejemy i gaśniemy w swojej praktyczności. Czuję powiew wiatru na twarzy i czar dawnej arystokracji. Czuję się silna i bardzo kobieca zarazem. Jak Coco Chanel przechadzająca się po włościach swego kochanka w jego koszuli! I galopuję coraz szybciej i śmieje się coraz głośniej!

  • Idealna koszula powinna być jak druga skóra, wygodna i dopasowana do mnie i mojego zmiennego charakteru. Raz noszę ją grzecznie – z obcasami, spódnicą i marynarką, do pracy i na szczególne okazje. A czasami przełamuję klasyczny fason koszuli podartymi jeansami, ramoneską i trampkami tworząc zestaw na luzie, idealny na co dzień. Mój hit i niezbędnik to biała koszula, w której czuję się pewnie i robię dobre wrażenie, to pierwsze i nie tylko!

  • Jeśli miałabym w swojej garderobie zostawić tylko jedną rzecz, to zdecydowanie byłaby to biała koszula! Koszule uwielbiam! I to w każdej wersji. Mam ich kilka w swojej szafie i do każdej dopasowuję swój ulubiony zestaw. I tak: na poprawę humoru, gdy chcę się poczuć kobieco ale zarazem wygodnie – białą koszulę oversize zestawiam z ulubionymi dżinsami i szpilkami lub botkami. To idealny zestaw do pracy czy na kawę z przyjaciółką. Zamieniając szpilki na sneakersy tworzę wersję „na luzie” w której mogę iść na spacer z dziećmi. Gdy chcę się poczuć sexi – wybieram koszulę taliowaną, do niej ołówkową spódnicę z eko skóry o długości midi, czasami do tego duetu dorzucam swoja ukochaną czarną kamizelkę – w zależności od pogody – szpilki lub botki. Ale tak naprawę w każdym z tych zestawów super jest to, że można je ze sobą dowolnie miksować. Biała koszula ratuje mi życie regularnie! Kocham ją miłością wielką! A jak nie wygram, to i tak kupię tę w czerwone kropki z Wólczanki bo jest obłędna!!!
    P.S. A mój mąż najbardziej mnie lubi w wersji – biała koszula plus szpilki…. Ale to już zestaw nie oficjalny, tylko dla nas 😉

  • Koszula dobra na wszystko i do wszystkiego.. gdy chcę coś ukryć czy wyeksponować.. żeby zwrócić uwagę czy może się pod nią ukryć.. klasyk- biała- najlepsza.. lecz szybko szarzeje.. za to jest pretekst by kupić nową 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *